Niewiarygodne, że codziennie ktoś słucha zapomnianego hitu „The NeverEnding Story” na Spotify

Marzec 29, 2016

Był rok 1984 gdy na ekrany kin wszedł film fantasy pt. Niekończąca się Opowieść [The NeverEnding Story] – najdroższy film w dotychczasowej historii niemieckiej kinematografii, odnoszący też wielkie sukcesy w całej Europie, a nawet w USA. Na potrzeby promocji filmu na rynkach anglojęzycznych utytułowany włoski producent Giorgio Moroder skomponował utwór pt. The NeverEnding Story, który nagrał niejaki Limahl – próbujący solowej kariery wokalista popularnej wówczas angielskiej grupy Kajagoogoo…  Prawie nikt już nie pamięta tamtych czasów, a jednak w muzycznej aplikacji streamingowej Spotify codziennie ktoś słucha tego pokrytego sporą warstwą kurzu hiciora z lat 80-tych… Uwierzylibyście?

Spot pt. Spotify: Never Ending  pojawił się w sieci zaledwie 2 dni temu, a już zdołał zgromadzić ponad 53 tysiące wyświetleń na YouTube.  Reklama przygotowana przez agencję Wieden+Kennedy New York jest o tyle ciekawa, że występują w niej postaci z oryginalnego filmu – na grzbiecie psa-smoka Falkora siedzi Noah Hathaway, który teraz ma 44 lata, ale gdy miał 12 lat zagrał rolę Atreyu w Niekończącej się Opowieści… Podobnie głos Falkora, który słyszymy w reklamie to głos Alana Oppenheimera, który użyczał swojego głosu w filmie z 1984 roku…

Spotify_The NeverEnding'80s

Jak widać – tych starszych panów naprawdę nikt już nie pamięta i jak przekonuje nas hasło kampanii: Stories end. Songs are forever [Opowieści się kończą. Piosenki są wieczne].  Tym bardziej, że znów mamy renesans na wpadające w ucho przeboje z lat 80-tych, więc klikając w link na filmie możecie wypróbować specjalną playlistę Neverending ’80s i przypomnieć sobie z łezką w oku stare czasy.   Poniżej możecie jeszcze obejrzeć interesujący materiał zza kulis realizacji tego spotu.


Netflix Socks – innowacyjne skarpety dla serialowych nałogowców zasypiających przed TV

Grudzień 21, 2015

Netflix – amerykańska telewizja internetowa oferująca płatny dostęp do biblioteki filmów i seriali, znana także z ambitnych własnych produkcji takich jak seriale House of Cards oraz Orange Is the New Black – przygotowała gadżet, który na pewno ułatwi życie wielu zagorzałym użytkownikom oferty Netflix.  Jak wiadomo od czasu, gdy całe sezony popularnych seriali udostępniane są online na popularności zyskuje zjawisko znane jako „binge-watching” czyli kompulsywne „pożeranie” kilku, a w ekstremalnych przypadkach nawet kilkunastu odcinków ulubionego serialu za jednym posiedzeniem. Podczas takich sesji „binge-watching” normalnym zjawiskiem jest, że deliwent w końcu pada i zasypia, a serial leci sobie dalej…  Następnego dnia ma więc problem, by stwierdzić, w którym miejscu przestał oglądać – i właśnie tu z pomocą przychodzą jedyne w swoim rodzaju Netflix Socks!

Spot pt. Netflix Socks pojawił się w sieci 5 dni temu i w tym czasie zdołał zgromadzić ponad 362 tysiące wyświetleń na YouTube. Akcję przygotowała dla Netflix agencja Deeplocal z Pittsburgha. Skarpet nie można jednak kupić – możecie je natomiast spreparować samodzielnie, a wyczerpujące instrukcje znajdziecie na specjalnej stronie: makeit.netflix.com/netflix-socks!

Netflix_socks