Seks dinozaurów w reklamie japońskich prezerwatyw OKAMOTO ZERO ONE

23 stycznia, 2016

Zapewne widzieliście już różne dziwne rzeczy w reklamie, ale kopulacji dwóch T-Rexów, to chyba nawet w „Parku Jurajskim” nie dawali… A tymczasem japoński producent ultracienkich kondomów (ponoć mają grubość 0,01 mm) marki  OKAMOTO ZERO ONE zatrudnił speców od komputerowych efektów specjalnych, by wykreować realistyczną scenę jurajskiego seksu między dwoma tyranozaurami. Silna reakcja pani T-Rex, która nagle brutalnie przerywa miłosne igraszki wskazuje, że pan T-Rex nie przywdział gumek Okamato…

Spot pt. “OKAMOTO ZERO ONE – CM Dinosaur Edition” pojawił się w sieci 10 dni temu i w tym czasie zdołał zgromadzić już ponad 1 milion wyświetleń na YouTube (łączny wynik dla wersji anglojęzycznej i japońskiej). Twórcą komputerowo wygenerowanej wizji spółkowania dinozaurów jest japoński twórca CGI Kota Morie.

Okamoto Zero One_dinosaur


Pocałunki w Tokio zdobyte z pomocą przenośnego translatora ili wywołują oburzenie Japończyków

14 stycznia, 2016

Japońska firma technologiczna Logbar wprowadza na rynek przenośny translator pod marką ili, który świetnie radzi sobie z bezpośrednim tłumaczeniem mowy – np. z języka angielskiego na japoński czy chiński.  Urządzenie wydaje się mieć spory potencjał, choć pytanie czy za chwilę jakaś aplikacja na smartfona nie okaże się wygodniejsza niż noszenie ze sobą dodatkowego sprzętu, który designem przypomina nieco iPoda?  Tak czy owak, spot promujący ili na rynku japońskim wywołał falę oburzenia, protestów i oskarżeń o to, że jest obleśny…  Dlaczego? – Bo pewien młody i atrakcyjny Brytyjczyk o imieniu Dean – nie znający oczywiście języka japońskiego – wykorzystuje ili, by namówić młode Japonki na pocałunek.

Spot pt. Kisses in Tokyo – ili (Wearable Translator) by Logbar pojawił się w sieci 10 dni temu i w tym czasie zdołał zgromadzić już ponad 5 milionów wyświetleń na Facebooku oraz 900 tysięcy wyświetleń na YouTube i ponad 1500 komentarzy w dużej części nieprzychylnych reklamie, choć sam produkt oceniany jest pozytywnie. Japończycy ponoć zaczęli zbierać podpisy pod petycją wzywającą Logbar do usunięcia reklamy – w reakcji na to Logbar ogłosił, że wszystkie kobiety pojawiające się w filmie są w rzeczywistości aktorkami i w spocie wystąpiły z własnej woli.  Jest mały skandal i całkiem spory rozgłos, a tani spot przeznaczony tylko do internetu sprawił, że o nowym produkcie ili firmy Logbar głośno na całym świecie – oto siła marketingu wirusowego.

Logbar_ili_Kisses in Tokyo


Japońska reklama kosmetyków Shiseido w zaskakujący sposób udowadnia siłę makijażu

24 października, 2015

Różne są patenty na dobry viral – na pewno jednym z nich jest zaskoczenie. To musi być takie zaskoczenie, które zostawia nas z otwartymi szeroko ustami i którego w żaden sposób nie da się przewidzieć przy pierwszym kontakcie z danym filmem.  Ta sztuka udała się słynnej japońskiej marce kosmetycznej Shiseido, która w swojej najnowszej kampanii przekonuje, że Anyone can be cute [Każdy może być śliczny]. Nie mogę oczywiście nic zdradzić, żeby nie popsuć Wam zabawy z oglądania poniższego spotu pełnego ślicznych japońskich nastolatek…

Spot pt. High School Girl? pojawił się w sieci 10 dni temu i w tym czasie zdołał zgromadzić już ponad 5.1 milionów wyświetleń na YouTube. Oszukać widzów jednym licealistą przemalowanym na słodką licealistkę to już chyba było, ale tu mamy całą klasę chłopców, którzy wyglądają jak perfekcyjna klasa z żeńskiego liceum, a na deser dostajemy jeszcze ich nauczycielkę, która okazuje się nauczycielem…  

Shiseido_High School Girl

Równie ciekawy, co finalny film jest materiał „making of” pokazujący z jakim pietyzmem twórcy podeszli do tego projektu – spot ten jak dotąd zanotował ponad 660 tysięcy wyświetleń na YouTube


Toyota pokazuje historię relacji ojca z córką – z obu punktów widzenia!

20 czerwca, 2015

Wykorzystując kontekstowo Dzień Ojca koncern Toyota przygotował na rynek japoński spot, który pokazuje na przestrzeni lat relacje między ojcem a córką – od momentu urodzenia się dziewczynki aż do momentu jej ślubu i narodzin jej własnego dziecka. Oczywiście przy okazji obserwujemy też zmieniające się na przestrzeni lat modele Toyoty. Ale prawdziwą atrakcją tego ponad 3-minutowego filmu jest możliwość zobaczenia tych samych wydarzeń najpierw z punktu widzenia ojca, a w drugiej części filmu – także z punktu widzenia jego córki.  Przekonajcie się sami!

Spot pt. Loving Eyes -Toyota Safety Sense pojawił się w sieci 9 dni temu i w tym czasie zdołał zgromadzić już ponad 3 miliony wyświetleń na YouTube oraz 87 tysięcy share’ów na Facebooku. Trzeba przyznać, że zabieg z pokazaniem tej samej historii z dwóch odmiennych punktów widzenia pozwolił wyróżnić ten spot od innych podobnych i przyczynił się do sukcesu viralowego w sieci. 

Toyota_Loving Eyes