Dwa jądra na interaktywnym billboardzie reagują na temperaturę w kampanii bielizny marki Bonds

19 kwietnia, 2016

The Boys [Chłopcy] czyli dwa gadające ze sobą jądra z zabawnej australijskiej kampanii popularnej tam marki męskiej bielizny Bonds powracają z kolejną odsłoną kampanii, o której pisałem pół roku temu. Tym razem znani już Australijczykom z kilku reklam TV bohaterowie pojawiają się na gigantycznym digitalowym billboardzie umieszczonym na bocznej ścianie 7-piętrowego budynku w centrum Melbourne… i jak to jądra – zwisają sobie, choć interaktywnie, bo reagują na temperaturę otoczenia (w znany wszystkim sposób). Gdy jest ciepło opadają na sam dół billboardu, a gdy robi się zimniej – wędrują wyżej. Chłopcy podatni są również na kołysanie za sprawą podmuchów wiatru… Przekaz kampanii pozostaje niezmienny – Your boys go through a lot. They deserve very comfy undies [Twoi chłopcy muszą wiele wytrzymać. Zasługują na najwygodniejszą bieliznę].

Spot pt. The answer, my friend, is blowing in the wind czyli filmik dokumentujący kampanie outdoorową w ciągu 3 dni zgromadził blisko 95 tysięcy wyświetleń na YouTube, co jak na materiał agencyjny skierowany raczej do branży marketingowej jest całkiem zacnym wynikiem. Autorem kampanii The Boys dla Bonds jest utytułowana australijska agencja Clemenger BBDO Melbourne.  

Bonds Underwear_The Boys_digital billboard

Tymczasem w sieci pojawiły się też nowe spoty reklamowe Bonds z Chłopcami – w zabawnym filmiku pt. The Boys – Trim mającym ponad 55 tysięcy wyświetleń na YouTube – właściciel jąder postanawia użyć golarki elektrycznej by nieco ogarnąć intymne owłosienie…  Oczywiście wibrujące muśnięcia elektrycznej maszynki dostarczają Chłopcom nowych wrażeń 😉

W drugim spocie pt. The Boys – TALCUM POWDER – 26 tysięcy wyświetleń na YouTube i Facebooku – chłopcy muszą jakoś przetrwać atak talku, którym właściciel potraktował swoje klejnoty… Całe szczęście, że chociaż Mózg był łaskaw dać im ostrzeżenie 😉


Leniwiec-narkoman bohaterem australijskiej kampanii przeciwko paleniu trawki

5 stycznia, 2016

Australijskim hitem końcówki ubiegłego roku była z pewnością kampania społeczna zamówiona przez rząd Nowej Południowej Walii, a mająca na celu zniechęcić nastolatków do zażywania marihuany… Serię trzech spotów filmowych pt. Stoner Sloth [Leniwiec-narkoman] łączy postać leniwca (z angielskiego – sloth) – sympatycznego ssaka występującego w Ameryce Południowej i znanego ze skrajnie powolnego trybu życia oraz kończyn zakończonych długimi pazurami… Hasło kampanii brzmi: You’re worse on weed [Na trawce jesteś gorszy].

Najpopularniejszy spot pt. Stoner Sloth „Passing the salt … the struggle is real” pojawił się w sieci 2 tygodnie temu i w tym czasie zdołał zgromadzić ponad 157 tysięcy wyświetleń na YouTube oraz 280 tysięcy wyświetleń na Facebooku. Oczywiście pomysł przedstawienia odurzonego marihuaną nastolatka pod postacią wielkiego leniwca, który z trudem wykonuje najprostsze czynności i wydaje z siebie bliżej nieokreślone dźwięki spotkał się z mieszanym przyjęciem. Zamiast zniechęcić do palenia trawki rozbawił grupę docelową i stał się obiektem żartów i internetowych memów.

Drugi spot pt. Stoner Sloth „Weed’s not exactly a performance enhancing drug” ma na koncie ponad 82 tysiące wyświetleń na YouTube oraz 400 tysięcy wyświetleń na Facebooku. Kampanię przygotowała agencja Saatchi & Saatchi, która broni pomysłu kreatywnego tłumacząc, że do młodej grupy docelowej trzeba trafiać za pomocą humoru i że „buzz” wywołany przez kampanię zapewnił jej znacznie szerszy zasięg (także globalny) niż budżet mediowy, którym dysponowano.

Stoner Sloth

Profil Stoner Sloth na Facebook ma blisko 20 tysięcy fanów. A trzeci spot pt. Stoner Sloth „Life of the party … said no one ever” zgromadził ponad 76 tysięcy wyświetleń na YouTube oraz 275 tysięcy wyświetleń na Facebooku.


Canon prezentuje eksperyment: 6 fotografów, jeden model i 6 różnych perspektyw

23 listopada, 2015

W Australii producent aparatów fotograficznych Canon prowadzi kampanię pt. The Lab, na którą składają się eksperymenty mające przekonać odbiorców, że prawdziwa kreatywność umiejscowiona jest „za obiektywem”.  Charakter zdjęcia w większym bowiem stopniu zależy od tego, kto stoi za aparatem niż od tego, kto występuje w roli „modela” – taką konkluzją zakończył się poniższy eksperyment pt. Decoy.  Do udziału w nim zaproszono sześciu różnych fotografów i poproszono o zrobienie portretowego zdjęcia pewnemu panu – jednak każdy z fotografów usłyszał inną historię o swoim modelu.  Dla jednego był on milionerem, który samodzielnie odniósł sukces w biznesie, dla drugiego – byłym więźniem, dla trzeciego – rybakiem, a dla jeszcze innego – wychodzącym z nałogu alkoholikiem. Zobaczcie sami, jak wpłynęło to na efekt końcowy pracy fotografów!

Spot pt. THE LAB: DECOY – A portrait session with a twist pojawił się w sieci 3 tygodnie temu i w tym czasie zdołał zgromadzić już ponad 4 miliony wyświetleń na YouTube oraz ponad 15 tysięcy share’ów w ciągu ostatniego tygodnia. Kampanię The Lab dla Canona przygotowuje australijska agencja Leo Burnett Sydney. Osobiście wolałbym zobaczyć eksperyment pokazujący, czy 6 różnych fotografów mające takie same informacje o tym panu zrobiłoby mu kompletnie różne zdjęcia – wynik tego eksperymentu jakoś z góry wydawał mi się oczywisty…

Canon_The Lab-Decoy


Dwa jądra bohaterami australijskiej kampanii męskiej bielizny Bonds

23 października, 2015

Producenci męskiej bielizny próbują ostatnio różnych zaskakujących pomysłów, by wyróżnić się i zwrócić uwagę panów na swoją markę. Niedawno pisałem o amerykańskiej kampanii marki Tommy John, w której użytkownicy bielizny innych marek dość otwarcie demonstrowali, jak bardzo jest ona niewygodna na co dzień… W Australii tymczasem trwa niemniej zabawna kampania bielizny marki Bonds, której bohaterami są dwa męskie jądra – pieszczotliwie nazywane tu The Boys [chłopcy]! Bonds zachęca nas do wyobrażenia sobie, jak może wyglądać życie codzienne jąder i jak się okazuje już w pierwszym spocie jest ono naprawdę trudne – swędzenie, uderzenia i protekcjonalne traktowanie ze strony mózgu to codzienność 😉

Spot pt. The Boys – Part 1: Impact pojawił się w sieci 2 tygodnie temu i w tym czasie zdołał zgromadzić już ponad 225 tysięcy wyświetleń na YouTube oraz 10 tysięcy wyświetleń na Facebooku. Internetowa kampania video dla Bonds została przygotowana przez agencję Clemenger BBDO Melbourne i pokazuje, że życie jąder jest już wystarczająco trudne, więc warto chociaż przyodziać je w najwygodniejszą bielizną od Bonds.

Bonds_The Boys_Very Comfy Undies

Drugi spot z tej kampanii pt. The Boys – Part 2: Swim pojawił się w się w sieci tydzień temu i ma koncie już ponad 55 tysięcy wyświetleń na YouTube, pokazuje zaś jakim ciężkim przeżyciem dla jąder jest pływanie ich właściciela, noszenie starych i dziurawych bokserek czy też wibrujący telefon komórkowy w przedniej kieszeni spodni…