Pocałunki w Tokio zdobyte z pomocą przenośnego translatora ili wywołują oburzenie Japończyków

Japońska firma technologiczna Logbar wprowadza na rynek przenośny translator pod marką ili, który świetnie radzi sobie z bezpośrednim tłumaczeniem mowy – np. z języka angielskiego na japoński czy chiński.  Urządzenie wydaje się mieć spory potencjał, choć pytanie czy za chwilę jakaś aplikacja na smartfona nie okaże się wygodniejsza niż noszenie ze sobą dodatkowego sprzętu, który designem przypomina nieco iPoda?  Tak czy owak, spot promujący ili na rynku japońskim wywołał falę oburzenia, protestów i oskarżeń o to, że jest obleśny…  Dlaczego? – Bo pewien młody i atrakcyjny Brytyjczyk o imieniu Dean – nie znający oczywiście języka japońskiego – wykorzystuje ili, by namówić młode Japonki na pocałunek.

Spot pt. Kisses in Tokyo – ili (Wearable Translator) by Logbar pojawił się w sieci 10 dni temu i w tym czasie zdołał zgromadzić już ponad 5 milionów wyświetleń na Facebooku oraz 900 tysięcy wyświetleń na YouTube i ponad 1500 komentarzy w dużej części nieprzychylnych reklamie, choć sam produkt oceniany jest pozytywnie. Japończycy ponoć zaczęli zbierać podpisy pod petycją wzywającą Logbar do usunięcia reklamy – w reakcji na to Logbar ogłosił, że wszystkie kobiety pojawiające się w filmie są w rzeczywistości aktorkami i w spocie wystąpiły z własnej woli.  Jest mały skandal i całkiem spory rozgłos, a tani spot przeznaczony tylko do internetu sprawił, że o nowym produkcie ili firmy Logbar głośno na całym świecie – oto siła marketingu wirusowego.

Logbar_ili_Kisses in Tokyo

2 odpowiedzi na „Pocałunki w Tokio zdobyte z pomocą przenośnego translatora ili wywołują oburzenie Japończyków

  1. Macka pisze:

    Fajny gadżet, który świetnie by się przydał w państwach, gdzie język angielski kuleje, w tym w Polsce🙂 Czyżbyśmy byli o krok od ponownego zbudowania wieży z Babel🙂 ?

    • Yoshi pisze:

      Język angielski kuleje? Badania wykazują, że Polacy wcale nie mówią gorzej po angielsku od innych obywatelu Unii Europejskiej. A nawet więcej, jesteśmy tuż za Skandynawami. To Polacy sami tworzą mit o obywatelach swego państwa nie potrafiących mówić po angielsku. Prawdą jest, że wielu ludzi mówi z akcentem, czasem nawet strasznym i przez to boją się odezwać. Ale to też bierze się z tego, że sami na siebie naskakujemy i wyśmiewamy ludzi z naszego otoczenia, którzy nie mówią tak jak powinni. A przecież najważniejsze jest, żeby się dogadać… Cała reszta przyjdzie z czasem, jednak jeżeli nie zaczniemy od prostych rozmów, w których posłużymy się naszym angielskim z okropnym, wieśniackim wręcz akcentem to dalej nie pójdziemy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: